Nie ma człowieka albo wesołego, albo smutnego. W każdym z nas kłębi się tyle skrajnych emocji, że szufladkowanie i kwalifikowanie ludzi względem określonych cech jest po prostu aktem czystej ignorancji i totalnego bezsensu myślowego. Wszyscy ludzie mają lepsze i gorsze dni. Dzienny wachlarz emocji każdego z nas jest na pewno bardzo złożony. Radość, nostalgia, smutek, euforia... można by wyliczać bez końca, a każda z wymienionych emocji będzie różna od reszty. I chyba to jest właśnie piękne w ludziach - nieprzewidywalność.
Nienawidzę monotonii, nie cierpię schematów. Nie wytrzymałabym sam na sam z przewidywalnym człowiekiem dłużej niż doby, a i to byłoby w moim przypadku nie lada wyczynem...
Zostało mi jedenaście dni do osiągnięcia pełnoletności. Nie chcę, nie chcę, nie chcę... Nie chcę być dorosła. Chcę cały czas tkwić sobie w tym moim cudownym, bezpiecznym świecie, gdzie nie muszę podejmować zbyt wielu decyzji, które mogłyby zaważyć na moim przyszłym życiu. Chcę sobie żyć tutaj, gdzie wszystko jest miłe i ciepłe. Gdzie codziennie rano mama wita mnie z uśmiechem. Nie chcę dorastać.
the lack of space for the light-hearted
in the boom that beats our drum
in the boom that beats our drum



