Nie ma człowieka albo wesołego, albo smutnego. W każdym z nas kłębi się tyle skrajnych emocji, że szufladkowanie i kwalifikowanie ludzi względem określonych cech jest po prostu aktem czystej ignorancji i totalnego bezsensu myślowego. Wszyscy ludzie mają lepsze i gorsze dni. Dzienny wachlarz emocji każdego z nas jest na pewno bardzo złożony. Radość, nostalgia, smutek, euforia... można by wyliczać bez końca, a każda z wymienionych emocji będzie różna od reszty. I chyba to jest właśnie piękne w ludziach - nieprzewidywalność.
Nienawidzę monotonii, nie cierpię schematów. Nie wytrzymałabym sam na sam z przewidywalnym człowiekiem dłużej niż doby, a i to byłoby w moim przypadku nie lada wyczynem...
Zostało mi jedenaście dni do osiągnięcia pełnoletności. Nie chcę, nie chcę, nie chcę... Nie chcę być dorosła. Chcę cały czas tkwić sobie w tym moim cudownym, bezpiecznym świecie, gdzie nie muszę podejmować zbyt wielu decyzji, które mogłyby zaważyć na moim przyszłym życiu. Chcę sobie żyć tutaj, gdzie wszystko jest miłe i ciepłe. Gdzie codziennie rano mama wita mnie z uśmiechem. Nie chcę dorastać.
the lack of space for the light-hearted
in the boom that beats our drum
in the boom that beats our drum




Idź własną drogą - uparcie i do celu, bo na końcu ścieżki zdasz sobie sprawę, że tylko podróż ma znaczenie. Nie widziałem człowieka smutniejszego niż ten, który zaprzedał swoją duszę za sukces (nieważne czy zawodowy, czy społeczny) i nie widziałem człowieka szczęśliwszego niż taki, który pozostał wierny swoim ideałom nawet w obliczu porażki. Pamiętaj tylko, proszę, aby je weryfikować, by koniec końców zawsze dążyć do prawdy i dobra. Podejmujesz tu ważne i trudne postanowienia, a jedno z drugim jest nierozerwalnie związane. Oby Ci się udało.
OdpowiedzUsuńJeżeli zaś chodzi o dorosłość... niektórzy nie dorastają nigdy. Stajemy się tylko odrobinę mądrzejsi i podejmujemy odrobinę ważniejsze decyzje, ale w rzeczywistości najważniejsze jest dla nas nieuchwytne, niematerialne Coś, za czym każdy z nas goni całe życie, toczące się niejako przy okazji. Od Ciebie zależy, czy przestaniesz o tym marzyć. W ten sposób to widzę.
Ach... zmiany. Perspektywa nieuchronności czasu jest przerażająca dla ludzi, przyszłość w której traci się wszystko co dla Ciebie ważne i bliskie, bo wraz z biegiem lat rozpada się w pył. Niestety, nie o tym jest Twój post i tu zakończę swój dotychczasowy komentarz. Reszta jest - póki co - milczeniem.