czwartek, 31 października 2013

9

Myśli płyną sobie jak chcą. Jedne w prawo, drugie w lewo, w wyniku czego pustka, którą jako tako wypełniła się moja głowa zżera po kawałku wszystkie chęci do jakiegokolwiek funkcjonowania.
Czasem trzeba zrezygnować z rzeczy dla nas ważnych, aby kolejnym razem nie popełnić takich samych błędów, jakie popełniliśmy wczoraj, czy dzisiaj. Męczące jest czasem wykrywanie tych swoich wad i zdawanie sobie sprawy z tego, że 90% mnie to jakieś wypaczone reguły i wypaczone przekonania, które wcale nie odnajdują miejsca w moim życiu.
Podobno najważniejsze jest, aby być sobą. Na pewno jest to najważniejsze i na pewno trzeba o to bardzo dbać. O to, żeby nie zgubić tego swojego "ja" i wszystkiego, z czym się utożsamiamy. W każdej sytuacji trzeba najpierw zapytać  siebie co zrobić, a dopiero później spojrzeć na innych ludzi, zastanowić się,  jak wyglądają ich reakcje. Albo wcale nie patrzeć, tylko myśleć własnym rozumem i kierować się własnym sumieniem.


Może za bardzo ufam ludziom? Da się tak? Czasem boli. To nic. Jeszcze żyję, więc nadal można ćwiczyć w sobie regułę "zaufaj i staraj się być dla innych dobry". Podobno dobro wraca ze zdwojoną siłą, podobno dobro, które dajemy innym ludziom ma dla nas siłę napędową. Taki doping przyda się każdemu.










środa, 16 października 2013

8

Odstawiam na jakiś czas sprawy nie-do-rozwikłania i idę przed siebie. Odstawiam to, co mnie smuci i przestaję się obawiać, że coś się nie uda. Podobno w momencie, kiedy Bóg nas stworzył, miał dla każdego plan. Podporządkuję się. No bo przecież nie można ingerować w sprawy, na które i tak nie ma się wpływu. Lubię moje życie takim jakim jest. Mam cudowną rodzinę, cudownych przyjaciół, mam wokół siebie wszystkie najważniejsze osoby. Kiedy oglądam się za siebie widzę wielką plątaninę. Szukałam tego, co mam obok. Tego, co mam na wyciągnięcie ręki. Jest już dobrze.
Co mi teraz pozostało? Być dobrym człowiekiem. Starać się nim być. Dawać jak najwięcej z siebie, nie rezygnować, nie poddawać się, walczyć o siebie, stawać po stronie dobra, być tym, z kim chciałoby się spędzać czas. Kochać.
Czasami chciałabym się zamienić na miejsca z niektórymi ludźmi, wejść w ich umysły i dowiedzieć się, o czym właściwie myślą, jak postrzegają świat. Poprzestawiać trybiki w mózgu tak, żeby kierowało nimi tylko dobro i miłość. Świat byłby cudowny.
Chciałabym wziąć niektórych ludzi za rękę i zaprowadzić do najpiękniejszych miejsc na świecie, najpiękniejszych miejsc jakie kiedykolwiek widziałam. Chciałabym zaprowadzić ich tam, gdzie piękno widać nawet przez zamknięte oczy. Chciałabym zmieniać świat. I to prawda - ZANIM ZACZNIESZ ZMIENIAĆ ŚWIAT, ZACZNIJ OD SIEBIE. A jak zacząć zmieniać siebie? Trzeba zmienić swoje nastawienie. Cieszyć się z byle czego. Bo żeby cieszyć się z wielkich rzeczy, najpierw trzeba nauczyć się cieszyć z małych. I uśmiech, uśmiech... zawsze uśmiech.
Każdy z nas ma powody do smutku, ale każdy z nas ma też powody do radości. 


O wielkich zmianach decydują małe epizody. Jedno spotkanie, jedna książka, jedna decyzja. 
-Jacek Walkiewicz











piątek, 4 października 2013

7



And my love is my whole being.
And I've shared what I could.

But if you give a little love, you can get a little love of your own.


Te słowa są dla mnie ostatnio jakimś takim motywatorem do lepszych działań. Do działań na korzyść ludzi, a nie tylko na własną korzyść. Wcale nie opłaca się trzymać w sobie złych emocji, bo one tylko nas wyniszczają. Dlatego się ich pozbywam, a przynajmniej usilnie próbuję.
Jeśli dasz komuś trochę miłości, otrzymasz miłość wzamian. Niekoniecznie od osoby, której ją podarowałeś, niekoniecznie w takiej samej postaci, ale na pewno będzie to prezent bezcenny. Cząstka czyjejś miłości zawsze będzie czymś, na co warto czekać, na co warto pracować, co warto otrzymać. Nie kupisz jej za żadne pieniądze świata. Wtedy bogactwo materialne jest niczym. Niektórzy bogaci ludzie są bardzo biedni, bo w rzeczywistości wszystko, co mają, to pieniądze. Czy nie jest tak, że lepiej odstawić wszystko na bok i robić co się da, żeby być szczęśliwym, żeby mieć na twarzy prawdziwy, szczery, cudowny uśmiech? Warto, naprawdę warto zrezygnować z jednej rzeczy, żeby osiągnąć tę lepszą. 
Wyciągnięcie ręki do drugiej osoby może okazać się pierwszym krokiem do niesamowitej metamorfozy. Dajesz dobro - stajesz się dobrem. 
Idzie jesień - czas na zmiany. Warto zacząć od siebie. Warto pamiętać o uśmiechu. Uśmiech dodaje otuchy, uśmiech zmienia postawę człowieka i stawia go w oczach ludzi jako osobę, której tylko można pozazdrościć tego, kim jest. 
Nie znam człowieka, który nie miałby problemów. Nie znam człowieka, który jest uśmiechnięty nawet, gdy wali się mu wszystko. Po prostu nie zawsze jesteśmy w stanie uśmiechnąć się wbrew sobie. Ale trzeba to przezwyciężać. Najbardziej, jak to jest tylko możliwe. Trzeba walczyć